Być może zdarzało Ci się czasem zastanawiać nad tym, jaki jest sens rozwijania się i pracy nad samym sobą w tak wielu różnych aspektach, jak np na tym blogu. Jak widzisz – piszę tutaj o kilku tematach, z których każdy przerabiam dla własnej korzyści i dla zrealizowania mojej zasady „pisać tylko o tym czego doświadczam”. Być może wydaje Ci się, że zajmuję się tutaj pierdołami, które dla normalnej osoby nie mają żadnego znaczenia, lub które po prostu nie wymagają zmiany.
Ten post powstał właśnie dlatego. Zdarza mi się czytać komentarze na różnych forach internetowych, jak również dostaję opinie moich znajomych o tym, że całość rozwoju osobistego jest zbyt rozbita po „nic nie znaczących elementach” całego życia. Nic bardziej mylnego! Na początku też wydawało mi się, że ludzie zajmujący się NLP, hipnozą i podobnymi rzeczami po prostu robią zwykłe pierdoły, żeby tylko mieć pracę. Potem jednak zrozumiałem.
Widzisz, rozwój sam w sobie bardzo często nie przynosi szybkich efektów. Czasem nawet przynosi efekty negatywne. Przez pierwsze kilka tygodni wrażenie zmian na lepsze może być łudzące, gdyż po prostu zacząłeś się na chwilę stosować do nowych zasad. Potrzeba jednak czasu, żeby zostały one w Twoim życiu na stałe i weszły Ci w krew, stały się naturalne.
Ciągła i dokładna praca nad wieloma, nawet małymi i pozornie nieznacznymi, problemami przez dłuższy okres czasu przynosi ogromne korzyści. To może się wydawać bez sensu, gdy patrzysz na kogoś z boku. Widzisz, że ktoś radzi sobie z bólem głowy za pomocą EFT. Głupie, powiedziałbyś. Ja tak robię od niedawna – nie muszę już używać tabletek od bólu głowy. Jeśli chodzi o kontuzje, również jestem w stanie z tego wyjść. Siłą rzeczy nie umiem leczyć poważnych chorób, bo szczęśliwie – jestem zdrowy.
Tak więc z zewnątrz takie „przerabianie” małych problemów wydaje się bez sensu. Od wewnątrz jednak, osoba zajmująca się tym skrupulatnie, dostrzeże w niedługim czasie ogromne i wspaniałe owoce swojej pracy. Najlepsza rzecz w całym tym rozwoju jest taka, że po pewnym czasie następuje efekt synergii. Dokładniej mówiąc – nie dostajesz tylko tego, co wyćwiczyłeś i nauczyłeś się, ale o wiele więcej – połączenie wszystkiego co zrobiłeś daje niespodziewane efekty. Wtedy na przykład dociera do Ciebie, że jesteś w stanie pracować lepiej, rezultaty pracy przychodzą „łatwiej” i nie musisz się męczyć, jak kiedyś. Bardzo możliwe, że osiągniesz wolność emocjonalną i będziesz miał totalny luz.
Pomyśl sam. Zajmuję się tym od około dwóch (może minimalnie więcej) lat. Praca nad sobą dała mi już niezliczone korzyści. Co w takim razie można osiągnąć zajmując się tym całe życie? Uważam, że nic nie jest bardziej warte Twojego czasu, niż ciągłe doskonalenie siebie.

Trochę tu cicho, może zostawisz komentarz?