koherencja serca

Przeszukując kilka miesięcy temu różne fora dotyczące NLP właściwie bez specjalnego powodu i celu, trafiłem na bardzo fajny i, jak się później okazało, przydatny temat. Post, o którym mówię dotyczył tak zwanej koherencji serca, czyli stanu jego spójności (ang. coherence – spójność). Mówiąc „spójność” mam na myśli raczej stałość i stabilność. Chodzi tu o jego uderzenia. Kiedy serce uderza równo – pomaga organizmowi się leczyć i relaksować.

Idea jest taka, że standardowe serce bije dość nieregularnie. Mowa tu o „zwykłym” dorosłym człowieku narażonym na stres, choroby, zmartwienia, ból itp. Kiedy serce bije nieregularnie, nie pracuje tak fajnie, jak powinno.

Tutaj właśnie przydaje się koherencja serca. Jedyne co jest potrzebne, by wprowadzić się w ten stan to rozluźnić mięśnie, usiąść lub położyć się i po prostu zacząć myśleć o czymś przyjemnym. Najlepiej połączyć to z wizualizacją czegoś wspaniałego, na przykład Twoich przyszłych osiągnięć. Ja dołączyłem do tego spokojną i przyjemną muzykę. Ważne, by nie była to muzyka, której słuchasz na co dzień. Osobiście uważam, że do wyciszenia i wprowadzenia swojego serca w stan koherencji bardzo fajnie nadają się soundtracki z gier RPG. Jeśli grałeś to prawdopodobnie kojarzysz ich przyjemne brzmienia.

Podobno, stan koherencji serca oznacza dla organizmu koniec zagrożenia. Czyli, jeśli dobrze myślę, jest to stan przeciwny do stresu (stres mamy właśnie po to, by dodawał sił i adrenaliny w sytuacjach zagrożenia). Skoro jest to stan przeciwny do stresu i oznacza koniec zagrożenia to miej go jak najczęściej – usuniesz negatywne skutki stresu i Twój organizm nie będzie przez niego cierpiał.

Jakie jeszcze są zalety koherencji serca? Podobno takie:

- Uruchomienie procesów samoleczenia;

- Hamowanie procesów starzenia;

- Redukcja poziomu kortyzolu (hormon stresu) w organiźmie;

- Uwolnienie złych energii i emocji (bardziej duchowa sprawa);

- Zalecany jest w przypadku nerwicy, nadmiernego stresu, depresji, napadów złości;

Nie pisałbym o tym, gdybym nie sprawdził. Ten stan jest jednym z moich ulubionych sposobów na poczucie się lepiej. Po prostu siadam wygodnie w fotelu, włączam ulubioną muzykę i rozpoczynam wizualizację.

Jak masz to robić? Bardzo prosto! Jeśli bawiłeś się kiedyś w hipnozę to jest to coś podobnego, tyle że nie wchodzisz w tak głęboki trans.

Usiądź wygodnie lub połóż się. Staraj się rozluźnić wszystkie mięśnie, skup się na oddychaniu i myśl o tym co najwspanialsze. Nie musi to być coś, co masz lub co przeżyłeś. Na jednych działa myśl o swoim dziecku, na innych wizja prowadzenia wymarzonego samochodu. Sprawdź, co działa na Ciebie. Jest to bardzo prosta w użyciu i potężna w działaniu metoda pomagania sobie samemu. Niektórzy twierdzą, że wystarczy spędzać w tym stanie pół godziny dziennie, a poprawa zdrowia i samopoczucia widoczna będzie po kilku tygodniach. Jeśli nie masz zbyt wiele czasu w ciągu dnia – rób to przed snem. Kładąc się spać rozluźniaj wszystkie mięśnie i myśl ciągle o czymś miłym. Wprowadzenie serca w stan koherencji jest bardzo łatwe i zajmuje kilka sekund czy minut, więc raczej nie uśniesz zanim to nastąpi.

Baw się tym, bo warto!



  1. Trochę tu cicho, może zostawisz komentarz?